Telltale kolejny raz udowadnia, że egranizacja telewizyjnych produkcji to wcale nie taki głupi pomysł. Jednak czy mała, płochliwa dziewczynka to dobry materiał na główną bohaterkę? Okazuje się, że tak. Clementine przerasta swojego poprzednika, jest postacią ciekawszą, mniej jednoznaczną i bardziej intrygującą. Jej wiek nie ma zresztą znaczenia, bo świat Żywych Trupów zafundował jej ekspresowe dorastanie i zahartował niczym stal. Pamiętacie chociażby przygodę z psem? Kto z Was byłby tak twardy, przynajmniej w połowie? Hmm? I o ile Clementine, kolokwialnie mówiąc, potrafi solidnie przykuć uwagę, tak innym postaciom trochę jednak brakuje. Pamiętacie ich? Rebecca, Alvin, Mike, Carlos, Sarah - wymieniać dalej? Rozlani, niemożliwi do określenia, miałem problem, by ich polubić, miałem problem, by ich znienawidzić. Ale może tak miało być, może właśnie o to chodziło scenarzystom? W świecie The Walking Dead nic w końcu nie jest jednoznaczne. Pierwszy sezon dwa lata temu został na Polygamii grą roku. Drugi wylądował dwadzieścia pozycji niżej. Być może seria padła ofiarą własnej doskonałości - a być może po prostu już przyzwyczailiśmy się do formuły wypracowanej przez Telltale? (360, iOS, Mac, PS3, PS4, PS Vita, XOne, Windows) /O.Ś.