W projektowaniu nowej konsoli Nintendo (o której pisaliśmy już jakiś czas temu) pracownicy natrafili na zagadnienia, z którymi nigdy wcześniej nie musieli się borykać. Nowy system pomyślany jest wszak jak połączenie konsoli domowej z przenośną. Mogli jednak w tym aspekcie bazować na doświadczeniu z projektowania Wii i Nintendo DS-a. Ważnym zagadnieniem stało się również utrzymanie niskiej ceny systemu przy zapewnieniu dobrych parametrów technicznych konsoli.
Kluczem do pobierania przez sprzęt małej ilości prądu stało się zastosowanie (po raz pierwszy w historii konsoli Nintendowskich) procesora wielordzeniowego. W ten sposób Wii U otrzymało MCM (multi chip module), który umożliwił szybszy przepływ danych pomiędzy procesorami CPU i GPU, które są na nim zintegrowane.
Tu kostka z procesorami CPU i GPU. (Źródło: http://iwataasks.nintendo.com)
A tak się mieści MCM na płycie głównej.(Źródło: http://iwataasks.nintendo.com)
Przez fakt, że Wii U ma być potężniejszą konsolą niż wcześniej wydane przez Nintendo Wii, zaistniała również możliwość przegrzania sprzętu. Z tego to powodu projektanci zostali zmuszeni do powiększenia radiatora i wentylatora.
Radiator. (Źródło: http://iwataasks.nintendo.com)
I wiatrak. (Źródło: http://iwataasks.nintendo.com)
A tu oba na płycie. (Źródło: http://iwataasks.nintendo.com)
Podczas wywiadu pokazano również Wii U w przezroczystej obudowie, w celu lepszej prezentacji umieszczonych w środku części.
Droga powietrza wewnątrz konsoli. (Źródło: http://iwataasks.nintendo.com)
Wii U ma również dwa razy więcej portów USB w porównaniu do swego poprzednika. Dodatkowo – dwa z nich znajdują się w przedniej części konsoli, co zdecydowanie ułatwi ich użytkowanie.
Twórcy Wii U mają nadzieję, że dzięki nowemu urządzeniu i użyciu pada z ekranem dotykowym w każdym domu zwiększy się ilość rozmów pomiędzy mieszkańcami. Możliwości interakcyjne, które ma dawać nowa konsola, mają zachęcać do zacieśniania więzi rodzinnych.
Wii U ma być kompatybilne z grami na Wii – dorzucam jeszcze pełną listę startowych tytułów konsoli. Nic tylko czekać na koniec listopada.