Fietzek, ubiegając się o dwumiesięczny staż w firmie Tima Schafera, Double Fine Productions, poza wysłaniem formalnej aplikacji stworzył małą grę, nawiązującą stylem graficznym i humorem do klasycznych przygodówek LucasArts.
Możecie w nią zagrać tutaj
Double Fine Productions, które zasłynęło ostatnio zbiórką pieniędzy na stworzenie gry w starym stylu, ma chyba jakiś nadrzędny plan stania się centrum pozytywnych emocji w świecie gier, bo postanowiło przyjąć pomysłowego aplikanta na staż. A może Timowi Schaferowi skojarzyło się to ze sposobem, w jaki sam dostał pierwszą pracę?
Schafer aplikował do LucasArts w 1989 roku po zobaczeniu ogłoszenia w centrum kariery kampusu studenckiego. Zadzwonił do zajmującego się rekrutacją Davida Foxa i jako powód swojego zainteresowania pracą podał miłość do stworzonej przez firmę gry Ball Blaster. Nie Gwiezdne wojny, nie Indianę Jonesa, a Ball Blaster.
No cóż, gra nazywa się Ball Blazer. Nazywała się Ball Blaster tylko w pirackiej wersji - odpowiedział mu przez telefon Fox. Schafer był przekonany, że przyznając się w ten sposób do nielegalnej wersji gry potencjalnego pracodawcy stracił swoją szansę, postanowił więc postawić wszystko na jedną kartę i wysłał swoją aplikację w formie wydruków, udających tekstową przygodówkę.
Pracę otrzymał, a dzięki temu powstało właśnie wspomniane Monkey Island, które stworzył razem z Ronem Gilbertem i wiele innych kultowych gier LucasArts. Sam Schafer opisując tę historię na oficjalnej stronie swojej firmy stwierdza: I wszystkim, którzy szukają aktualnie pracy – powodzenia! Nie róbcie tego co ja. To działało tylko w latach 80.
Okazuje się jednak, że może zadziałać i w dzisiejszych czasach – jeżeli tylko aplikuje się do odpowiedniej firmy. Fietzek postanowił pochwalić się swoim sukcesem za pośrednictwem jeszcze jednej miniprzygodówki, tym razem z udziałem samego Schafera. Pogratulować!
Możecie w nią zagrać tutaj