To nie jest jednak pierwsza, wydana w Polsce gra, której okładka została dostosowana do naszego rynku.
Podobny zabieg z lokalizowaniem nie tylko samej gry, ale również okładki, stosowała już firma SEGA przy okazji premiery Empire: Total War. Na okładce tej gry strategicznej, prezentującej zmagania światowych potęg w XVIII wieku, widnieje polskie godło na sztandarze. Żołnierz wyrażający głośno swoje uczucia patriotyczne w poszczególnych wersjach różnił się od siebie już tylko kubraczkiem. Również okręty wojenne prezentowane na dole okładki trudno uznać za ukłon w stronę polskiej historii, skoro nasza tradycja w tym zakresie ogranicza się w zasadzie do jednej bitwy morskiej, która dla admirała Nelsona byłaby nic nieznaczącą potyczką.
Dla Electronic Arts, wydawcy Medal of Honor: Warfighter, tworzenie polskiej wersji okładki gry to nie pierwszyzna. Już od 2008 roku okładki kolejnych edycji serii FIFA ukazują się z polskimi piłkarzami na okładce. Na całe szczęście piłkarzy na poziomie europejskim, którymi możemy się pochwalić, mamy więcej niż bitew morskich w kalendarium. W zeszłym roku był to Jakub Błaszczykowski, który odbiega na niej odrobinkę zniesmaczony od Wayne'a Rooneya, najwyraźniej wyrażającego swoje uczucia patriotyczne w sposób bliźniaczy do pana z okładki Empire: Total War
Udział GROM-u w najnowszej odsłonie serii Medal of Honor nie ogranicza się tylko pozowania na okładce. Twórcy podkreślają, że korzystają z doświadczenia żołnierzy sił specjalnych przy projektowaniu gry. Głównie widać to będzie w "profesjonalnym żargonie i nazewnictwie", bo same gry typu Medal of Honor czy Call of Duty mają tyle wspólnego z wojennym realizmem, co "Władca Pierścieni" z historią Średniowiecza.