Znakowanie obrazków World of Warcraft

Blizzard ewidetnie szykuje się na premierę World of Warcraft: Mists of Pandaria. Ostatnia aktualizacja jego MMO zamieszała (pozytywnie!) w osiągnięciach, ale to tylko część z modyfikacji, które przeszła i przejdzie gra. Tymczasem na jaw wychodzą stare rzeczy, które mogą pozwolić firmie na dotarcie do co bardziej kłopotliwych graczy.

new WP.player({ width:600, height:338, autostart:false, url: 'http://get-2.wpapi.wp.pl/a,61764431,f,thumb/3/0/8/3084f962b132f1b1d95cd617e4801e5b/fecf4bbe7a15e3253140f65c03820e85/World_of_Warcraft_Mists_of_Pandaria_Preview_Trailer.mov', });Zwiastun World of Warcraft: Mists of Pandaria. Film w wyższej rozdzielczości znajdziecie pod tym adresem.

Jak wynikło w dyskusjach na forach OwnedCore, Blizzard wprowadził (nie wiadomo, kiedy dokładnie) system generowania zrzutów ekranu “z dodatkiem”. Pojawiają się na nich mało inwazyjne znaki wodne, zawierające m.in. identyfkator gracza, dokładną datę, a nawet adres IP, z którego w danym momencie korzystał użytkownik.

Jak podaje PC Gamer, takie informacje zostały zauważone dopiero, gdy screenshoty z gry przeszły pewną obróbkę. Możliwe jest proste wyjaśnienie: Blizzard może w ten sposób chcieć dotrzeć do graczy, którzy np. zakładają nielegalne serwery MMO lub łamią umowę użytkownika w inny sposób, a jednocześnie nie kryją się zbytnio ze swoimi dokonaniami.

Twórcy gry na razie nie skomentowali sprawy.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY