Zirytowani gracze SimCity stworzyli petycję

O problemach z SimCity pisałam już wczoraj, kiedy to EA przepraszało graczy za niedogodności związane z działaniem (lub nie-działaniem) serwerów gry. Frustracja graczy urosła już jednak do takiego stopnia, że ci, którzy nie zgłosili reklamacji produktu, postanowili stworzyć petycję do firmy, która żąda stworzenia trybu offline w grze.

Obraz

Tryb gry, który wymaga stałego połączenia z serwerami rodzi wiele pytań wśród graczy – co jeśli EA postanowi kiedyś, kiedy gra będzie już starsza, zamknąć jej serwery? Czy wciąż będzie można grać w SimCity? Co z postępem w każdej grze, jeśli pliki zapisu nigdy nie trafiają na nasze dyski twarde? Czy wszystkie miasta zostaną wtedy utracone? Wszak, przez liczne błędy i niedopatrzenia, już niejednokrotnie pliki zapisu były uszkadzane. Tryb offline umożliwiłby graczom, którzy nie są zainteresowani współpracowaniem z innymi, granie w SimCity samemu, bez konieczności łączenia z serwerami. Umożliwiłby również przechowywanie własnego stanu gry na dysku.

Konsekwencje bałaganu po premierze SimCity (przynoszącego na myśl ten, który wszyscy kojarzą już z Diablo III) idą dalej. Amazon.com usunął grę, ze swojej oferty, po tym, kiedy wściekli klienci domagali się zwrotu pieniędzy, które wydali na grę.

Czy petycja jest w stanie pomóc? Ciężko powiedzieć. Jak na razie podpisało się pod nią ponad 29 tysięcy ludzi. Jeśli wierzycie, że jest w stanie coś zmienić, z pewnością powinniście dołożyć pod nią własny podpis.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ