Premiera planowana jest na przyszły rok w wersjach na PC i Maca. W kontekście fabularnym głównym motywem będzie próba przejęcia władzy przez deadrycznego księcia Molag Bala. Gracze natomiast opowiedzą się po stronie jednej z trzech frakcji, związanych z konkretnymi rasami i ich armiami. Jak zdradza VG247, dotarcie do maksymalnego poziomu ma zająć około 120 godzin, w czasie których sprzymierzymy się z gildiami magów czy wojowników, ale też rozwiniemy postać w sposób nieco szerszy niż to miało miejsce we wcześniejszych grach z serii.
Dużą rolę odegra ponoć walka, w której nasza sprawność wpłynie na efektywność ataków. Co ważne, przeciwnicy będą „wyposażeni” w dokładnie te same zdolności. Wiele z rozwiązań będzie zaczerpniętych wprost z poprzednich The Elder Scrolls - mowa chociażby o zadaniach od przypadkowo napotykanych zleceniodawców. Co ciekawe, za sprawą niektórych questów wpłyniemy na świat – jako przykład Game Informer podaje sprawę wilkołaków i możliwość przeniesienia się w czasie, w skutek którego będzie można zabić pewne postaci niezależne. Jeśli tak się zdarzy, NPC nie będą obecni w „teraźniejszości”.
Lada moment powinny pojawić się pierwsze screenshoty oraz zwiastun The Elder Scrolls Online.