Zapowiedziano nowego Wolfensteina

Zgodnie z wczorajszymi zapowiedziami, firma Bethesda ogłosiła prace nad nową grą. Nakładem wydawcy ukaże się Wolfenstein: New Order, nowe (jakżeby inaczej) spojrzenie na klasyczną serię strzelanek. Jak to zwykle w przypadku klasyki bywa, pewne podstawy pozostać będą musiały bez zmian. Będą więc naziści, będą mechy, będzie alternatywna rzeczywistość... I, jeżeli wierzyć oficjalnej notce prasowej, a czemu mielibyśmy nie wierzyć, no czemu, dużo więcej. Premiera jeszcze w tym roku

Nad grą nie pracują twórcy oryginału, id Software, a inny zespół - MachineGames. W jego składzie znaleźć można dawnych członków studia Starbreeze, najbardziej znanego z bardzo udanych Kronik Riddicka (w gruncie rzeczy to trochę smutne, że nigdy nie udało mu się przebić tego sukcesu). Gra przeniesie nas do 1960 roku, w którym to Niemcy, po wygraniu II wojny światowej, sprawują niepodzielną władzę nad światem. Zadaniem gracza będzie walka z tłumami wrogów w różnych miejscach Europy. Będzie można w niej użyć potężnych maszyn wojennych, które pomogły III Rzeszy w całkowitym zdominowaniu opozycji (czyt.: mechy!).

W klasycznym, dobrym stylu to jedynie od wysiłków głównego bohatera zależeć ma los bohaterskiej kontrofensywy pokonanych. To brzemię weźmie na siebie znany z poprzednich (w tym z tej najbardziej klasycznej, pierwszej) odsłon serii B.J. Blazkowicz, amerykański agent polskiego pochodzenia. Jako że Blazkowicz nie przyjmuje rozkazów od nikogo, nie ma się co spodziewać popularnego wojskowego realizmu. Na całe szczęście!

Gra ukaże się pod koniec tego roku na PC i konsole aktualnej oraz przyszłej generacji.

Leszek, trailer!

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE