Wychodzi na to, że kod źródłowy finalnych wersji tych gier zaginął. Tomm Hulett opowiedział o licznych problemach, jakie spotkały ekipę odpowiedzialną za reedycje HD. Oprócz standardowych poprawek nanoszonych przy odświeżaniu starych gier do wysokiej rozdzielczości, twórcy musieli uporać się z bugami, które nie nękały finalnych wersji wydanych w 2001 i 2003 roku. Tym samym duża część pracy wykonanej przed laty została przeprowadzona ponownie.
Czy Silent Hill HD Collection prezentowałoby się o wiele lepiej, gdyby twórcy mieli do dyspozycji ostateczny kod źródłowy oryginalnych gier? Z pewnością proces produkcyjny byłby krótszy, a premiera kolekcji nie musiałaby być kilka razy przekładana. Najważniejsze, że Silent Hill 2 i 3 fabularnie bronią się po latach i warto przeboleć słabej jakości reedycje, by poznać (albo przypomnieć sobie) najlepsze produkcje Team Silent.