Zabawy cieniem

Zabawy cieniem

Zabawy cieniem

W felietonie tym nie chcę zajmować się cieniami, które rzucają postacie i przedmioty w świecie gry. Nie będę też pisać o cieniowaniu. Poruszę natomiast kwestię dosłownego używania cienia w stylizacji gry bądź jej postaci. Dokładnie rzecz ujmując: konwencję teatru cieni. Teatr ten ma bogatą tradycję w historii rozrywki Chin, Indonezji czy Turcji. Między innymi za sprawą gier wpisuje się też i w kulturę Zachodu.

Zapytajmy najpierw: dlaczego? Z jakiego powodu twórcy gier mogliby chcieć sięgnąć po styl teatru cieni? Pierwsza narzuca się odpowiedź: bo często to prostsze rozwiązanie. Zastanówmy się zatem przez chwilkę, co łatwiej animować tak, by ruchy wyglądały realistycznie i naturalnie: postać z dużą ilością detali, cieniowania i kolorowych tekstur czy samą czarną sylwetkę? Odpowiedź jest oczywista. Wystarczy zwrócić uwagę na płynne ruchy stworów z Heart of Darkness (Interplay, 1998). To cały szereg denerwujących stworzeń zbudowanych z cienia, które stają nam na drodze do uwolnienia naszego najlepszego przyjaciela. Dodatkowo latają nam nad głowami, łapią się naszych pleców czy próbują skradać w naszą stronę, pełzając po podłodze. A wszystkie te czynności wykonują w bardzo naturalny sposób. Zaznaczę, że osoba odpowiedzialna za ten tytuł – Éric Chahi – siedem lat wcześniej stworzyła Another World/Out of This World. Bestie, które gracz spotykał już na początku tej gry, również przedstawione zostały za pomocą ciemnych sylwetek – dawało to grafikom możliwość skupienia się nie na samym wyglądzie kreatur, a na ich płynnych ruchach. Nie jest to jednak jedyny powód, dla którego zostały one zaprezentowane w powyższych tytułach w ten właśnie sposób. Cień kojarzony jest przez nas z czymś nie do końca określonym, nie do końca rozpoznawalnym, a przez to bardziej niepokojącym. Bestie tak przedstawione odbierane są jako groźniejsze. W Heart of Darkness rzucane na ściany przez różne przedmioty cienie dosłownie stają się naszymi przeciwnikami.

Hearts of DarknessHeart of Darkness to duża produkcja. Konwencja teatru cieni używana jest również w mniejszych projektach, w celu uzyskania odpowiedniej stylizacji (i oczywiście ze względu na fakt, że wygląda naprawdę dobrze, bez użycia często kłopotliwych w animacji elementów). W wydanym rok temu LIMBO (Playdead, 2010) stylizację całego świata i postaci oparto na grze światła i cienia. Konwencja teatru cieni okazała się w tym wypadku dodatkowo pomocna przy budowaniu wszelkich relacji fizycznych pomiędzy przedmiotami a głównym bohaterem. Ponownie – jest to rozwiązanie dużo prostsze niż tworzenie skomplikowanych modeli, które zmieniają kształt lub położenie pod wpływem działań gracza. Nawet sama postać – również wykreowana za pomocą cieni – nie musi prezentować swoich emocji. Na jej twarzy widoczne są tylko dwa białe punkciki, które symbolizują oczy (podobnie jest w przypadku cieni z Heart of Darkness czy kolosów w Shadow of the Colossus). Wyobraźnia sama podpowiada, jak główny bohater, którego poczynaniami sterujemy, czuje się w danym momencie. Dodatkowo LIMBO wykorzystuje również światło i cień w mechanizmach rozgrywki. Z powodu użycia takich właśnie środków tytuł ten często podawany jest za przykład w dyskusjach na temat gier jako dzieł sztuki. Poza tym LIMBO to naprawdę dobrze wykonana pozycja, z którą chyba każdy powinien się zapoznać.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Rebel Wolves potwierdza. Dawnwalker to ich debiutancka gra
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
Assassin's Creed Red to potężna inwestycja Ubisoftu. Jest przeciek
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
DualSense V2 wycieka. Czyżby mocniejsza bateria?
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Horizon Forbidden West na PC coraz bliżej. Nvidia wkracza do akcji
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Imponująca sprzedaż Cyberpunk 2077: Phantom Liberty. Liczby mówią wszystko
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Xbox Game Pass z mocnymi grami w styczniu. Potężne otwarcie roku
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
Star Wars Outlaws: wycieka termin premiery. Ubisoft dementuje
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
PS5 rozbija bank. Imponujące wyniki sprzedaży
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
The Day Before za niespełna tysiąc złotych. Nie, to nie żart
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
Hakerzy ujawnili plany Insomniac Games. Sześć gier na liście
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
PS5 Pro z własnym DLSS. Nieoficjalne doniesienia o planach Sony
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
Nie będzie The Last of Us Multiplayer. To już pewne
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE 🎯