Max Schaefer, szef firmy, zdradza że w przypadku jedynki nie było z tym problemów, ale teraz ekipa jest bardzo daleko od zamierzonego celu.
„Z Torchlightem 2 jest więcej komplikacji. Nie możemy zrobić prostego portu jak było w przypadku Torchlighta 1. Jeśli dwójka w ogóle ukaże się na Xboksie 360, to będzie musiała zostać najpierw gruntownie przemodelowana”.
„I tak musielibyśmy przystosować interfejs do konsoli, więc przy okazji należałoby dostosować także pozostałe aspekty gry. Torchlighta 1 udało nam się ledwo upchnąć na tej konsoli. Jak niektórzy ludzie zauważają, nawet tam pojawiają się zwolnienia animacji, kiedy na ekranie robi się tłoczno. Tak dzieje się, gdy gra nie jest robiona pod dany system, tylko na niego wciskana”.
Pomimo wielu przeszkód ekipa nadal ma nadzieję, na to, że jakoś uda im się wydać Torchlight 2 na Xboksie 360. Jedynka sprzedawała się wyśmienicie i była ich najbardziej zyskownym tytułem na XBLA w zeszłym roku. Tym razem, zamiast wydania gry na XBLA, twórcy rozważają także tradycyjne, pudełkowe wydanie.
Po premierze gry na pecetach, w pierwszej kolejności ekipa Runic Games zabiera się za prace nad portem na Maca.
Problem z małą ilością pamięci na konsolach obecnej generacji, jest coraz częściej poruszany. W kwietniu ekipa Crytek twierdziła: „Jeśli mielibyśmy coś wytknąć Microsoftowi i Sony to byłaby to właśnie mała ilość pamięci. To sprawia, że grafika na konsolach jest ograniczona. W kolejnej generacji platform do grania chcielibyśmy zobaczyć minimum 8 GB". Studio Avalanche z kolei przewiduje, że nowa platformy pojawią się na rynko nie wcześniej, niż w 2014 roku.