Jak wynika z ustaleń YouTube, największą popularnością wśród graczy oglądających tematyczne filmiki cieszą się oficjalne zwiastuny nowych produkcji (75%), zaś na drugim miejscu znajdują się nagrania z rozgrywki użytkowników (55%). The Verge podaje, że właściciel serwisu zamierza rozwinąć ideę livestreamingu, czyli grania na oczach widzów, popularną między innymi za sprawą Twitch.tv.
Nowo opracowane API (interfejs programowania aplikacji) ma umożliwić poszczególnym developerom łączenie ich gier z serwisem YouTube, by każdy gracz mógł w dowolnym momencie przesłać swoje poczynania i udostępniać je na żywo. Co ciekawe, takie rozwiązanie zakłada docieranie z filmikiem nie tylko do widzów przed komputerem, ale również do takich, którzy korzystają z urządzeń z iOS-em i Androidem. Ponadto zapowiedziano, że taki livestream będzie można uzupełniać statycznymi obrazkami i - co oczywiste - reklamami.
Czyżby rozwinięcie idei przycisku Share na padzie do PlayStation 4? Czekamy na dalszy rozwój wydarzeń.