Jak podaje Eurogamer, ściągnięcie rzekomo darmowych wersji popularnych gier kończyło się wyświetleniem komunikatu o niemożliwości włączenia danej aplikacji. Okazuje się, że zamiast pożądanych tytułów ofiary oszustwa "zamawiały" specjalne wiadomości SMS - każda wyceniona na około 27 złotych. Cała sprawa wyszła na jaw, gdy grupa nabywców fałszywych gier dostrzegała dziwne opłaty na swoich rachunkach telefonicznych.
Angielski sąd orzekł winę firmy z Łotwy, która w ramach grzywny ma zapłacić ponad 270 tysięcy złotych. Jednocześnie oszuści muszą wypłacić swoim ofiarom odszkodowania, które opiewają na łączną sumę ponad 150 tysięcy złotych. Cały proceder rozpoczął się w listopadzie 2011 r. Od tego czasu na fałszywe wersje popularnych gier dało się nabrać ponad 1000 osób.