Przeprowadzone w marcu badania objęły grupę wiekową 8-64 lata i jasno pokazują, że różne formy grania na elektronicznych urządzeniach są bardzo istotnym elementem życia współczesnych Amerykanów. 20% ankietowanych wręcz nie wyobraża sobie życia bez ukochanej konsoli. Wśród mężczyzn w przedziale wiekowym 12-24 lata, którzy sięgają po kontroler przynajmniej raz w tygodniu, 60% z nich nie może żyć bez konsoli. 62% przedstawicieli tej samej grupy nie wyobraża sobie codzienności bez dostępu do komputera.
Połowa wszystkich ankietowanych gra na konsoli przynajmniej raz w tygodniu, co przekłada się również na domowe wydatki. Z badań wynika, że opłaty związane z tą formą rozrywki są na drugim miejscu za kosztami korzystania z telewizji/internetu. 44% przyznaje się do regularnego grania na smartfonach, 37% co najmniej raz na tydzień bawi się produkcjami społecznościowymi, natomiast 24% z taką samą częstotliwością sięga po tytuły na konsole przenośne. Szacuje się, że konsolowiec spędza średnio 7,2 godziny tygodniowo z padem w rękach. Zwolennicy gier społecznościowych są na drugim miejscu z wynikiem 6,7 godzin.
Analiza współczesnych graczy w USA skupiła się ponadto na coraz popularniejszym zjawisku korzystania z rozrywkowych aplikacji na tabletach i smartfonach. Ustalenia Magid Associates wskazują, że tablety w pierwszej kolejności służą do surfowania po internecie, natomiast na drugim miejscu znajduje się granie. 43% użytkowników smartfonów przyznaje się do korzystania z gier na swoich urządzeniach