Cała sytuacja sprawiła, że czuje on się podłamany. Jak podkreślił, musiał jeszcze raz uważnie przemyśleć to, czy dalej chce zajmować się tworzeniem gier. Co więcej – zastanawiał się nawet nad porzuceniem projektu, nad którym właśnie pracuje.
Zostałem przytłoczony ogromną ilością próśb o komentarze odnośnie wydania **DayZ, wywiady i reakcje na całą sytuację – dla własnego spokoju i komfortu psychicznego odsunąłem się na jakiś czas od tej sprawy. W tej chwili pracuję z domu nad drobnymi elementami DayZ* - reszta ekipy robi to samo*.
Sytuacja odbiła się również na zdrowiu Halla. Podczas ostatniego badania, jak czytamy we wpisie redditowym, lekarze odnotowali u niego podwyższone ciśnienie. Sam wywnioskował jednak, że być może nie należy się aż tak przejmować całą tą sprawą – zdrowie jest wszak ważniejsze. DayZ spodziewać się możemy gdzieś na początku przyszłego roku.