W Worms Revolution, zgodnie z zapewnieniami twórców, możemy się spodziewać nowych możliwości i wyzwań. Jakich? Tego nie zdradzili. Najważniejsze, że nie zabraknie kultowych Holy Hand Grenade czy wybuchającej owcy. O Banana Bomb i Ninja Rope też proszę nie zapomnieć.
Premiera gry jest zaplanowana na trzeci kwartał 2012 roku. Worms Revolution trafi na pecety i konsole (bez wyszczególnienia, o jakie dokładnie platformy chodzi). Trójwymiarowe gry z robalami, np. Worms Forts czy Worms Mayhem, jakoś do mnie nie przemówiły. Pozostaje jednak pytanie, czy naprawdę potrzebujemy kolejnych Wormsów w klasycznej formie? Okaże się za kilka miesięcy.