Jak sugerują twórcy, wersja z podtytułem Blitz ma być inspirowana popularnym oryginałem, jednak całość zostanie przystosowana do możliwości tabletów i smartfonów. Innymi słowy, będzie mniej wszystkiego, ale zabawa ma w miarę wiernie oddawać ducha pierwowzoru. Na mapę wyjadą maksymalnie dwa siedmioosobowe zespoły, korzystające z pojazdów podzielonych na trzy klasy: czołgi średnie, ciężkie oraz niszczyciele czołgów. Potwierdzono obecność maszyn armii amerykańskiej, radzieckiej i niemieckiej, nie wiadomo natomiast, jak dużo żelastwa zmieści się w garażu World of Tanks: Blitz.
Victor Kislyi, szef Warhaming.net wyznał, że firma pragnie dostarczyć World of Tanks użytkownikom kolejnych platform. Najwyraźniej Blitz będzie pierwszym przejawem tego pragnienia, niestety na razie nie wiadomo, kiedy zobaczymy efekt końcowy. Wargaming.net nie zdradziło orientacyjnej daty premiery, pokazało za to kilka obrazków, które lądują w naszej galerii.