WAŻNE
TERAZ

Ujawniamy porażające zeznania. System produkował dokumenty zamiast chronić Kamila

Wolność za Xboksa

Stany Zjednoczone to szalony kraj. Gdzie indziej porywa się swojego pracownika/zięcia, który rzekomo ukradł sprzęt wartości 245 dolarów z firmy, w której obaj panowie pracowali, więzi się go, poniewiera, a potem oddaje w zamian za Xboksa 360.

W mieście Kingsport, w stanie Tennessee, Allen Begley zeznał policji, że jego teść i zarazem szef, Joshua Seal, poprosił go o przeniesienie mebli w swoim mieszkaniu. Gdy wspólnie dotarli do miejsca zamieszkania Seala ten, wraz ze swoim współpracownikiem, rzekomo zamknęli drzwi, i zarzucili Begleyowi kradzież sprzętu wartości ponad 200 dolarów, co miało wpłynąć na kondycję firmy.

Według zeznań poszkodowanego nie obyło się bez przemocy fizycznej i gróźb, a także żądań zwrotu pieniędzy. Gdy okazało się, że Begley nie jest w stanie tego zrobić, porywacze zmusili swojego więźnia do wydzwaniania po znajomych w celu zorganizowania 'okupu'. W całą sprawę zaangażowany został sąsiad, który w zamian za Begleya zaoferował swojego Xboksa.

Do wymiany doszło na parkingu przed sklepem, gdzie konsola została wymieniona za więźnia. Wkrótce potem aresztowano porywaczy i postawiono im zarzuty porwania z naruszeniem nietykalności cielesnej. My gratulujemy anonimowemu sąsiadowi poświęcenia jakiego wymaga rozstanie się ze swoją ukochaną konsolą.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY