Eurodeputowany nie wykazał się oczywiście w tym przypadku szczególną innowacyjnością. Przy okazji takich wydarzeń zawsze prędzej czy później temat schodzi na gry wideo. Tym razem pierwsza była (niezaskakująco) amerykańska telewizja Fox News. Wypowiadający się na jej antenie analityk, Dr Keith Ablow, rozmawiał z jej prezenterką jeszcze tego samego dnia, niedługo po strzelaninie: Wiesz o tym, że oboje rozmawialiśmy o tym już na antenie i poza nią, i myślę, że nasz poziom empatii, w sensie kulturowym, społecznym, obniża się przez rzeczy takie jak reality TV, jak Facebook, które przenoszą ludzi do jakiejś fikcyjnej krainy. Myślę, że można też dodać do tego granie, gry komputerowe.
Dyskusja na temat wpływu gier, szczególnie tych brutalnych, do których dostęp powinni przecież ściśle kontrolować rodzice, na młode umysły jest niemal tak stara, jak sama branża elektronicznej rozrywki. Po dziś dzień nie opublikowano badań, które jednoznacznie łączyłyby agresywne zachowania z grami wideo, chociaż trzeba przyznać, że istnieją poszlaki, pozwalające zauważyć korelację. Wystarczy wspomnieć chociażby o niedawno opublikowanych wynikach badań międzynarodowej grupy naukowców. Z drugiej jednak strony popadanie w panikę i wypowiadanie wojny wielomilinowemu przemysłowi tylko dlatego, że z powodu niezrozumienia przez starsze pokolenie jest on bardzo łatwym celem, wydaje się postawą trochę przesadną.
Zarówno w przypadku Fox News jak i posła Olejniczaka.
14 grudnia 2012 20-letni Adam Lanza wkroczył na teren szkoły podstawowej Sandy Hook w mieście Newtown z bronią, zabijając 26 osób, w tym dorosłych i dzieci. To drugie najstraszniejsze tego typu wydarzenie w historii Stanów Zjednoczonych i z pewnością wywoła niejedną dyskusję na temat sposoby wychowywania młodzieży i roli kultury masowej w ich życiu. Kto wie, być może wywoła również dyskusję na temat prawa do posiadania broni w USA.