Witajcie w poniedziałek - Nieporozumienia

Kiedy ludzkość w końcu sięgnie gwiazd, trzeba będzie wszystkim astronautom odwrócić kolory w wizjerach. W ten sposób zamiast przytłaczającej pustki przetykanej drobinkami światła, zobaczą kosmos jako czystą kartę z gdzieniegdzie postawiony kropkami z czerni. Tylko od nich będzie zależeć, jakimi zdaniami, piękna czy zepsucia, uzupełnią te puste miejsca.

I nie wpadną w depresję kosmiczną, której wyrazem są dwie duże gry z tego miesiąca. Czy to wyraz jakiejś smakowej egomanii, bezpodstawnego przekonania, że jesteśmy niczym kosmiczne trufle? A może po prostu nie jesteśmy w stanie zrozumieć, że obcy po prostu są bardzo entuzjastycznie do nas nastawieni i chcą nas przywitać odrobinkę zbyt mocnym przytulaniem? Setki lat byli w kosmosie sami, zastanawiając się nad sensem istnienia, a tu nagle okazuje się, że w pustce żyje ktoś jeszcze. OK, może te ich biegi z wyciągniętymi ostrzami/mackami/kończynami są odrobinkę zbyt entuzjastyczne, ale czy odpowiedzią na ewidentnie pozytywne nastawienie powinny być granaty i pociski?

My się jednak obcych nie boimy i robimy to, co gra nam każe - eksterminujemy ksenofaunę bez mrugnięcia okiem. W zeszłym tygodniu wyszedł Dead Space 3, w tym ukazuje się Aliens: Colonial Marines. Tego pierwszego mieliście już okazją zobaczyć w akcji, w tym tygodniu opublikujemy jego recenzję. Nowa gra Gearbox ukazuje się za to jutro i właśnie tego dnia pokażemy nasz filmik z rozgrywki. Recenzja ukaże się odrobinkę później, najprawdopodobniej w piąte(cze)k.

Do tego będziemy mieli materiały na temat Antichamber, Feza (w końcu), Skulls of the Shogun a Dominik Gąska opisze swoje wrażenia z Bioshock: Infinite

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE