Badacze skupili się na 404 awatarach, w których skład wchodziły zarówno przedstawienia mężczyzn jak i kobiet. W celu lepszego ujednolicenia wyników badań i przeniesienia ich w szerszy kontekst kulturowy zwyczajów użytkowników gier RPG, Lomanowska i Guitton wzięli równiez pod uwagę wygląd postaci, które stworzyli gracze w SWRP (Star Wars Role Play).
Źródło: http://ploseone.org
Jakie wnioski wyciągnęli więc oni z badania? Żeńskie awatary pokazują zdecydowanie więcej ciała niż te płci męskiej. Najmniej odziana ich grupa, która ubraniami zakrytą ma zaledwie ćwierć powierzchni ciała, w przypadku kobiet wynosi 10%. Dla porównania u mężczyzn jest to około 1%. Z drugiej strony, najbardziej odziana grupa awatarów reprezentowana jest przez 5% płci żeńskiej i aż 71% wirtualnych mężczyzn. Należy tu też zaznaczyć, że w przypadku uniwersum Star Wars męskie postaci starały się nawiązywać do tych, znanych z filmów. Wirtualne kobiety w tym przypadku pokazywały znacznie więcej ciała niż ich odpowiedniki z wielkiego ekranu.
Seksualne nacechowanie kształtu ciała w relacji do tego, jak duża jego powierzchnia jest odsłonięta.
Konkluzja badania jest całkiem prosta: awatary płci żeńskiej obnażają dwukrotnie więcej ciała, niż te płci męskiej. W przypadku wirtualnych kobiet nie zawsze wiązało się to jednak ze sferą seksualną. Nie wykryto żadnego powiązania dużego biustu lub wąskiej talii, a chęcią ukazywania większych płaszczyzn nagiego ciała.
Całe badanie zobaczyć można w tym miejscu.