„To prawda. Nie generuje ona grafiki tak dobrze jak PS3 czy X360” - czytamy na GamesIndustry International. - „Nie ma tylu shaderów, nie jest to możliwe. Oczywiście, niektóre rzeczy wypadają lepiej, głównie ze względu na bardziej nowoczesną architekturę” - podaje tajemnicze źródło, zaznaczając jednak, że czasami Wii U po prostu „nie nadąża”.
Serwis jako powód takiej sytuacji podaje kontroler konsoli, posiadający ekran dotykowy. Nintendo, chcąc zachować niską cenę urządzenia, a jednocześnie zaoferować innowacyjne sterowanie, musi oszczędzać gdzie indziej. Rzecz jasna jaka jest prawdziwa moc Wii U, dowiemy się pewnie dopiero pewien czas po jej premierze. Inną sprawą jest, że wydawca raczej nigdy nie stawiał na technologiczny wyścig zbrojeń, możliwe, że i tym razem postanowi jedynie zbliżyć się podzespołami do konkurencji, oferując graczem inną atrakcję – sterowanie.
Wielu rzeczy dowiemy się zapewne na E3.