Najwyraźniej możemy zapomnieć o wspólnych sesjach w lokalnym multiplayerze na Wii U, podczas gdy każdy z graczy swój własny ekran miałby w rękach, bowiem Shigeru Miyamoto z Nintendo potwierdził właśnie, że do konsoli podłączymy maksymalnie jeden taki pad. Dodatkowi gracze będą mogli używać wyłącznie Wii Remote Plus, czyli kontrolerów z pierwszego Wii. Duży zawód.
Dodatkowo sprawdza się obecnie, czy za kolejny kontroler posłużyć może 3DS, ale jego wykorzystanie nie zostało jeszcze potwierdzone. Wszystko zależy zapewne od tego, czy moc Wii U pozwoliłaby na streamowanie obrazów do dwóch ekranów jednocześnie.
Nieprzyjemnie wiadomości mamy również od Satoru Iwaty, który donosi, że Wii U „z pewnością nie będzie tanie”. Wiemy już, że konsola na pewno kosztować będzie więcej niż 249 dolarów, czyli tyle ile Sony chce za PlayStation Vita.
Prezes Nintendo of America - Reggie Fils-Aime – jest z kolei pewien, że konsola z pewnością warta będzie swojej ceny, bowiem dostarczy nam naprawdę sporo rozrywki.
Wii U ukazać ma się na rynku między kwietniem, a końcem 2012 roku.