Tak Link w wersji Wii U wyglądał na filmiku w zeszłym roku.
Iwata zwrócił uwagę, że pozostali producenci konsol mogą co najwyżej konkurować na polu zaawansowanej grafiki, natomiast to nigdy nie było celem Nintendo. Skupiamy się na innych obszarach, takich jak wciągająca rozgrywka i nowe doświadczenia.
Z drugiej strony przyznaje, że niektóre produkcje na platformy stacjonarne muszą zachwycać graficznie, bo tego domagają się gracze. Dlatego też moc Wii U nie będzie opierać się wyłącznie na świetnej zabawie z nie najpiękniejszą grafiką. Iwata przytacza przykład serii The Legend of Zelda, po której gracze spodziewają się nie tylko doskonałych rozwiązań w sferze rozgrywki, ale i pięknie wyglądających lokacji i przeciwników. Twórcy przygód Linka mają to jak najbardziej na uwadze.
Można się więc spodziewać, że Wii U nie na długo pozostanie najmocniejszą konsolą na rynku, bo nie to jest priorytetem Nintendo. Z drugiej strony jesteśmy bardzo ciekawi, jak będą się prezentowały tytuły multiplatformowe w porównaniu z wydaniami na stare konsole HD. Czekamy na czerwcową prezentację sprzętu Nintendo na E3 i premierę, która ma się odbyć w okolicach grudniowych świąt.