Wii U mogło nie dostać ekranu dotykowego

The Telegraph miał okazję przeprowadzić wywiad z głową Nintendo, Satoru Iwatą. Jedną z ciekawostek, które zdradził twórca, jest kwestia losów GamePada - kontrolera Wii U. Okazuje się, że o mały włos, a nowa konsola firmy pozbawiona zostałaby czegoś bardzo charakterystycznego - dodatkowego ekranu w padzie.

Jak to zwykle w biznesie bywa, powód był prozaiczny: w niektórych momentach kalkulacje Nintendo wskazywały, że produkowanie GamePada i sprzedawanie konsoli za cenę wciąż akceptowalną przez klientów może być kłopotliwe. W końcu jednak czynniki finansowe zaczęły sprzyjać, a oficjelom Nintendo spodobał się pomysł tzw. asymetrycznej rozgrywki, czyli różnych elementów zabawy, zależnie od tego czy patrzymy na telewizor, czy pada.

Iwata nie boi się konkurencji w postaci Xbox SmartGlass i wykorzystywania Vity do grania na PS3. “Po naszym pokazie wykrywania ruchu firmom zajęło trzy lata, by pójść w nasze ślady” - powiedział, dodając, że tak szybka reakcja rywali dowodzi tylko słuszności pomysłu.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZACZEKAJ! ZOBACZ, CO TERAZ JEST NA TOPIE