"Z pewnością mamy do czynienia z większym światem. Mamy około jedną trzecią więcej przestrzeni niż poprzednio. W naszym świecie chodzi o odkrywanie, więc rozmiar ma znaczenie. Chodzi o to co możemy znaleźć za następną górką".
W związku z tym w czasie rozgrywki ciągle towarzyszyć będzie nam minimapa, a wszystkie lokacje będą się ze sobą łączyć w sposób ciągły, także dojście do nawet widocznych z wielkiej odległości terenów nie będzie problemem.
"Przykładowo w demie widzimy szczyt tamy, na południe pustynię, a po drugiej stronie zamarzniętą pustkę. Wszystko jest ze sobą połączone".
Świat Pandory otworzy się także na coś więcej ponad pustynię znaną z pierwszej części. Pojawią się lokacje trawiaste, lodowe, czy też wulkany. Wszystko jednak będzie odpowiadało temu w jaki sposób wyglądało umiejscowienie poszczególnych rzeczy mapie świata z poprzedniej gry.
Borderlands 2 trafi do nas w przyszłym roku.