„Wiedźmin w twojej lodówce” przestaje brzmieć niepoważnie po wiosennej konferencji CD Projektu. Zabójcy Królów to najważniejszy projekt firmy nie tylko w tym roku, ale i w ostatnich latach, a o jego skali świadczą informacje przedstawione podczas prezentacji. Na miesiąc przed premierą Wiedźmina 2 machina marketingowa rusza na całego.
Rodzice łowcy potworów
W czasie konferencji twórcy sequela Wiedźmina jeszcze chętniej opowiadali o swoim nowym dziele. W sumie przepytaliśmy trzech deweloperów, odpowiedzialnych za różne aspekty gry. Jako pierwszego Konrada Tomaszkiewicza, który zajmował się questami. Zdradził, jaki jest ich wpływ na zakończenia gry, ocenił, ile czasu powinny nam zająć, a także wspomniał o tym, jak studio zapatruje się na ewentualne dodatkowe przygody.
Drugim z twórców był Maciej Szcześnik, który pracował nad walką w Wiedźminie 2. Odniósł się do zarzutów co do uproszczenia starć i robienia z gry hack'n'slasha, elementów Quick Time Events w pojedynkach i poznawania zachowań ludzkich przeciwników. Mocno zaznaczył też nastawienie firmy CD Projekt RED odnośnie skalowania poziomu wrogów.