Przede wszystkim mamy do czynienia w połowie z typową grą społecznościową - nie musimy cały czas przy niej siedzieć, wystarczy wpadać raz na jakiś czas i kontrolować najważniejsze wydarzenia, a w połowie typową strategią - za swoje osiągnięcia zdobywamy punkty sławy, które pod koniec gry pozwolą nam ją wygrać.
Civilization World bardzo mocno stawia również na współpracę pomiędzy graczami, bo każda cywilizacja biorąca udział w grze składać się będzie z wielu użytkowników portalu, a prócz rywalizacji o najlepszego gracza będzie także do zdobycia tytułu najlepszej nacji i co za tym idzie władcy świata.
Jedna osoba z drużyny będzie królem, ale nie jest to pozycja dożywotnia. Pozostali gracze (będący książętami, hrabiami czy szlachcicami) będą mogli rywalizować o tron. Zdobycie go ma nie być wcale trudne, gorzej jeśli chodzi o utrzymanie. Prócz walki o tron trzeba cały czas pamiętać, że wszyscy jesteśmy jednym narodem i ważne jest również dobro państwa, a nie władza. Nie dowiedzieliśmy się niestety jakie możliwości będzie miał miłościwie panujący gracz.
Gra podzielona została na ery, a każdą z nich można "wygrać". Koniec ostatniej ery jest równocześnie końcem gry. Na filmiku widać, że zwycięstwo można osiągnąć na różne sposoby, w tym, podobnie jak w innych Cywilizacjach, wysoką kulturą.
Z krótkiego opisu na facebookowej stronie gry dowiedzieliśmy się też, że gra poszła odrobinkę w kierunku typowych RTS-ów. Każde miasto oczywiście składa się z obywateli podzielonych na różne grupy zawodowe (rolnicy, artyści, naukowcy, itp.) z tym że będziemy mieli nad nimi bardziej bezpośrednią kontrolę niż wcześniej (np.: wysyłamy ich na pola celem sianokosów).Ważne będzie też odpowiednie planowanie miasta znane choćby z serii , co ma zapewnić zadowolenie i produktywność obywateli.
Zapowiada się więc coś więcej niż tylko Civville. Zamiast kolejnego zjadacza czasu być może dostaniemy naprawdę ciekawą i rozwiniętą grę. Więcej informacji już wkrótce.