Spector został poproszony przez serwis gamesindustry.biz o wyrażenie opinii na temat zakończonych targów E3. Na tej odbywającej się co roku w Los Angeles imprezie prezentowane są dziesiątki nowych gier i zapowiedzi. Daje więc ona dość dobry obraz kondycji, w jakiej znajduje się branża. I, według uznanego autora, nie jest to kondycja dobra.
W tym roku moją uwagę zwróciły dwie rzeczy. Pierwsza: pokazywanie przesadnej przemocy musi się skończyć. Musimy przestać się nią cieszyć. Nie wierzę, że ma ona na nas jakiś wpływ, ale uważam, że fetyszyzujemy przemoc, a od niedawna również łączymy ją z niedojrzałym podejściem do seksualności. Po prostu myślę, że to w złym guście. I w końcu sprowadzi na nas kłopoty.
Projektant odnosił się w tej wypowiedzi m.in. do zwiastuna gry Hitman: Absoution, opublikowanego z okazji targów. Najnowsza część serii, pozwalającej wcielić się w mordercę na zlecenie, reklamowana była filmem, który wywołał falę oburzenia w Internecie. Do tego stopnia, że twórcy gry zostali zmuszeni do przeprosin – chociaż, jak sami stwierdzili, zwiastun wydawał im się po prostu „fajny”.
new WP.player({ width:610, height:343, autostart:false, url: 'http://get-2.wpapi.wp.pl/a,61764431,f,thumb/f/e/f/fefa30773d48104ca9456dc5dd4bffe0/fecf4bbe7a15e3253140f65c03820e85/HitmanAbsolution_Saints_Trailer.mov', });Zwiastun gry Hitman: Absoution. Wersję wideo w wyższej rozdzielczości znajdziecie pod tym adresem
Posunęliśmy się za daleko. Rozpryski krwi w zwolnionym tempie, nabicia na pal przez morderczych asasynów, ciosy nożami, ramionami, łokciami w gardło. Deus Ex miał swoje brutalne momenty, ale były one zaprojektowane tak, by gracz poczuł się przez nie zaniepokojony, nawet jeżeli nie zawsze to wychodziło. Nie widzę czegoś takiego teraz - powiedział również Spector.
Wpisał się tym samym w trwającą niemal od początku istnienia gier wideo dyskusję. I podjął ciekawy wątek – wątek dobrego smaku. Bo tak jak wpływ wirtualnej brutalności na psychikę jest co najmniej dyskusyjny – ciągle nie udało się udowodnić jej związku z agresywnym zachowaniem w realnym świecie – tak powyższy filmik dobitnie pokazuje, że z dojrzałością ta forma rozrywki miewa jeszcze kłopoty.
Co ciekawe, twórca upatruje ratunku dla medium w grach, pozornie przeznaczonych dla dzieci, tak jak jego własne Epic Mickey. Nie epatują one nieuzasadnioną brutalnością, nie bazują na nastoletnich fetyszach, ale mimo pozornej infantylności potrafią podejmować poważną tematykę i skłaniać do głębszych przemyśleń. Porównał je chociażby do filmów Pixara, które według niego nie są przecież traktowane jako przeznaczone wyłącznie dla najmłodszych.
Nikt o nich tak nie myśli. Nie rozumiem, czemu ludzie automatycznie zakładają, że jeżeli robisz kreskówkową grę, to będzie ona dla dzieci. Nikt tak nie myśli o Mario. Dorośli grają w Mario, dorośli grają w Zeldę, to się dzieje cały czas, dorośli grają w Ratchet and Clank. W postaciach Disneya jest coś takiego, że ludzie mają w głowach ich bardzo konkretny obraz. Chcemy to przełamać i zmusić odbiorców do zrewidowania tej wizji. Jestem przekonany, że nam się to uda.
Epic Mickey 2Pierwsza część Epic Mickey, wydana wyłącznie na Nintendo Wii, okazała się finansową klapą, mimo bardzo dobrego odbioru przez krytyków. Historia ratowania przed zapomnieniem postaci z dawnych bajek Disneya, mimo swojego uroku, nie przekonała do siebie graczy. Spector jest przekonany, że stało się to również z powodu wyłączności na jedną konsolę, dlatego część druga powstaje już na wszystkie liczące się platformy sprzętowe – PC, Playstation 3, Xboksa 360 i Wii. Twórca obiecuje w niej szereg innowacji, m.in. bardzo rzadko pojawiające się w grach elementy musicalu.