Saulter sądzi, że żaden Afroamerykanin czy Afroamerykanka nie zasłynęli jeszcze jako wybitni twórcy gier ze względu na finanse do tego potrzebne. To zresztą problem każdego medium. Jako przykład Saulter podał Spike’a Lee.
Spike Lee wykorzystywał własne fundusze, zaciągał kredyty by móc wydać swój pierwszy film. By zrobić grę potrzeba jest naprawdę dużo pieniędzy. Ludzie zawsze doradzają wyjście z garażu – ale dużo prościej jest wyjść z garażu muzykowi niż twórcy gier.
Zdaniem Saultera społeczeństwo wciąż wie niedostatecznie dużo na temat tworzenia gier. W swych programach daje młodzieży możliwość zetknięcia się z narzędziami podobnymi do tych, których używa się przy pisaniu gier.
W każdym razie z pewnością niepokojące jest to, że duża część odbiorców nie ma swych odpowiedników zarówno w branży gier elektronicznych, jak i w samych grach (chodzi o zróżnicowanie rasowe postaci). Cały wywiad przeczytać można w tym miejscu.