W oczekiwaniu na Grand Theft Auto V...

Pojawia się coraz więcej plotek na temat nowego Grand Theft Auto. A to wypływa lista poszukiwanych aktorów, a to jakiś kaskader coś wspomni w swoim CV, a to ktoś napomknie, że może GTA V dziać się będzie w Hollywood (ku udręce fanów Vice City).

Podekscytowani? Nie? To może to was przekona?

Jeszcze tego nie czujecie? To może trochę blichtru lat 80. z Grand Theft Auto: Vice City?

Osoby, którym nie podoba się Toto i Michael Jackson z pewnością wspomną z łezką w oku gangsterskie motywy z Grand Theft Auto: San Andreas:

Na koniec niezapomniana saga o słowiańskim imigrancie w dresiku, który po prostu próbuje przeżyć w Nowym, tfu, Liberty City. Wstęp z Grand Theft Auto IV:

</center.

Teraz już czekacie na Grand Theft Auto V? Nie? To nie macie serca.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
ZATRZYMAJ SIĘ NA CHWILĘ… TE ARTYKUŁY WARTO PRZECZYTAĆ