W nowym Thiefie nikt nie musi zginąć

Po niedawnym ogłoszeniu nowego Thiefa, uśpieni na lata fani serii zaczęli wychodzić z ciemnych kryjówek z wątpliwościami na temat jej kolejnej odsłony. Ich obawy rosły po tym, kiedy odpowiedzialny za nową część Nicolas Cantin wziąwszy ster w swe ręce skierował projekt na zupełnie inne wody.

Cantin oznajmił m.in., że nowy Garrett ma być zdecydowanie mniej gotycki od tego, którego pamiętać możemy z innych części serii. Miał być zdecydowanie bardziej bohaterem głównego nurtu. „Jak to?!” - zakrzyknęli fani kleptomana na całym świecie. Cantin uspokoił ich jednak – w tym stwierdzeniu chodzić mu miało bardziej o szczegóły wyglądu postaci niż o odczucia jakie miała wywoływać w graczach.

Sądząc po opublikowanych screenshotach, fani doczekają się raczej Garretta, którego pamiętają z wcześniejszych części. Jest jeszcze jeden dodatkowy aspekt, który może przypaść im do gustu. Nie chodzi mi tu nawet o to, że zrezygnowano z widoku TPP. Gra dawać ma wiele możliwości skradania się – najważniejszego aspektu mechaniki rozgrywki w serii – co w efekcie umożliwi chętnym jej ukończenie bez zabicia ani jednej osoby. Firma zresztą dała nam taką samą możliwość w swoim wcześniejszym dziele - Deus Ex: Human Revolution. Oczywiście wyłączając z tego bossów.

Nowy Thief wychyli się z ciemności w 2014 roku. Dostępny będzie na PC, PS4 i inne sprzęty nowej generacji.

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
NIE WYCHODŹ JESZCZE! MAMY COŚ SPECJALNIE DLA CIEBIE