„Nie, z pewnością nie. Mamy ambitne plany, aby kontynuować markę. Mass Effect 3 będzie miał jednocześnie kilka funkcji. Będzie mrożącym krew w żyłach i epickim zakończeniem trylogii Komandora Sheparda. Ale będzie także nowym początkiem, w tym także punktem startowym dla nowych fanów serii”, mówi Muzyka.
Czy to już więc ostateczny koniec z Shepardem i nawet jeśli pojawią się kolejne gry z serii Mass Effect to jego już w nich nie zobaczymy? „Dokładnie tak”, odpowiada Muzyka.
Nowy odłam Mass Effecta może sprawić, że osoby niezaznajomione z historią Sheparda, zacznę swoją przygodę z serią. Już w przypadku nachodzącej „trójki” twórcy dodali możliwość użycia Kinecta i zmienili odrobinę formułę gry, aby dostosować grę do „potrzeb szerszego rynku”.
Tymczasem wczoraj poznaliśmy, ostateczny wygląd kobiecej wersji bohatera.