Źródło: fcps.edu
Tworząc głęboką grę wideo dla ryby mieliśmy możliwość pełnej kontroli parametrów - powiedział doktor Iain Couzin, badacz pracujący w Princeton University. Zaznaczył on, że ten sam eksperyment, ale z wykorzystaniem żywych ofiar bassa, nie miałby szans na powodzenie przez niemożliwość zrozumienia czy kontroli tego, co się dzieje.
Co ciekawe, by stworzyć taką grę wideo, naukowcy potrzebowali kilku miesięcy, by w ogóle pozyskać informacje co do celów, jakimi badana ryba jest szczególnie zainteresowana. Mozolne eksperymenty pozwoliły upewnić się, że najlepszą “ofiarą” będzie coś czerwonego, poruszającego się w bardzo szczególny sposób.
Mało tego: autorzy projektu musieli zadbać, by czerwone kropki... nie były przewidywalne. Tak jak my uczymy się niektórych zachowań w grach (często autorzy uczą nas tego sami w tutorialach, innym razem wyrabiamy sobie po prostu pewne nawyki), tak istniało ryzyko, że bass zacznie przewidywać zachowania wirtualnego celu.
Couzin zaznacza, że kwestia uczenia ryb grania w grę wideo to także ciekawy temat do badań. Skontrolujcie swoje akwaria, być może dostaniecie wycisk od welonka...