"Myślę, że gdy spojrzymy na grę taką jak np.: DOTA 2, to widać, że deweloperzy mogą wyciągnąć z Source'a więcej niż większość firm z silnika zbudowanego od zera".
Newell jednocześnie zapewnił, że nie ma w planach pójścia drogą twórców Unreala i starać się o to, by jego dzieło zostało zakupione przez jak największą ilość firm.
"Nasz silnik trafił do kilku osób, znajdzie też więcej zastosowań teraz, gdy pojawił się na PS3, ale nie zamierzamy wysadzać Epic Games z siodła".
Przyznajmy tez szczerze, że Valve ma rękę do dobrych gier i w przypadku takiego nie grafika przyciąga nas do ekranu na wiele godzin. Zresztą zerknijcie do recenzji.