Na pełną recenzję z wyważoną notą przyjdzie Wam jeszcze poczekać, bo grę mamy zamiar ukończyć, zaglądając wszystkim kowalom do pieca i wszystkim dziewkom pod kiecki. Na razie chcę podzielić się wrażeniem, jakie wciąż wywiera na mnie i powiedzieć, dlaczego sam siebie powoli przekonuję, że gram w jedno z najlepszych RPG ostatnich lat.
Bo – nie oszukujmy się – mimo wczorajszej wpadki CD Projekt RED zrobił grę wyśmienitą.
Prolog zgodnie z założeniem twórców jest nie tylko wstępem do fabuły, ale także zapoznaniem nas ze specyficzną mechaniką tej produkcji. Lubię, gdy RPG zaczyna się spektakularnie, gdy od pierwszego momentu mam wrażenie brania udziału w fantastycznej historii.
sprawdza się pod tym względem znakomicie, a pierwsze wyjście na otwartą przestrzeń oszałamia. Nie tylko wizualnie, ale także skalą i rozmachem tego, co zaproponowali twórcy. Świat gry przekonuje do siebie od razu i wciąga w zawiłą historię o królobójstwie.
Jest pięknieAby zobaczyć więcej zdjęć z Wiedźmina 2, kliknij TUTAJMuszę wyznać, że pierwsze kroki w Temerii spędziłem nie tylko na dzielnym wojowaniu, rozwiązywaniu zagadek i długich rozmowach, ale i na zbieraniu szczęki z podłogi. Grafika robi ogromne wrażenie. Nie dlatego, że na ekranie pojawia się naraz mnóstwo rzeczy, nie dlatego, że animacje postaci są fantastyczne, nie ze względu na rewelacyjne efekty świetlne i wiele innych. Choć wszystko to tu znajdziemy, mnie oczarował klimat, jaki panuje w świecie Geralta. Mamy do czynienia z żyjącą krainą, pełną szczegółów i smaczków, dopracowaną w najdrobniejszych elementach. Bez względu na pogodę, porę dnia czy nocy to, co widzimy na ekranie, prezentuje się po prostu obłędnie. Dwie rudy srebra dla tego, kto nie zachwyci się, patrząc na wodospad, kwiatki czy monumentalny zamek.