Jak to w dzisiejszym świecie osiągnąć? World of Warcraft napełnił twórcom kiesę, więc mogą oni pozwolić sobie na wybrzydzanie i różne próby rozwoju. Najnowszy pomysł - szkoła pod egidą Blizzarda mająca na celu kształcić przyszłe wielkie umysły firmy. Podobny pomysł w życie wprowadziło studio Pixar.
"Myślimy o naszym własnym odpowiedniku Uniwersytetu Pixara w celu rozwijania talentów naszych przyszłych pracowników. Tak wielki projekt to oczywiście kwestia lat, a nie tygodni czy miesięcy", powiedział Frank Pearce, przedstawiciel firmy, w rozmowie z serwisem Gamasutra.
Jeżeli jednak napaliliście się na wspaniałe studia za wielką wodą, to chyba jednak będzie trzeba poczekać, bo znając tempo Blizzarda to droga od konceptu do końcowego efektu może sprawić, że dopiero następne pokolenie złoży tam swoje papiery. Z drugiej strony na pewno będzie to uczelnie wspaniała, choć może bez odkrywczego programu. Zaraz, zaraz - coś jak Starcraft II?