Jak wielu internautów nigdy nie dałem się do końca przekonać zapewnieniom autorów serii Uncharted, że rozgrywki sieciowe stanowią elementarny element zabawy w kolejnych odsłonach przygód Drake'a. Pierwsza część, Drake's Fortune, radziła sobie wyśmienicie bez trybu multiplayer, czego dowodem jest ogromny sukces finansowy marki. Mimo to „dwójka”, czyli Among Thieves, dodała tego typu doświadczenia, nie bacząc, że nie jest to właściwe pole do walki. Ale skoro powiedziało się „A”...
Studio Naughty Dog osiągnęło swój cel, dowodząc popularności mulitplayera w nadchodzącym Uncharted 3. Złośliwi oczywiście zasugerują powiedzenie o pewnej szkapie, którą darowano, ale nie można zaprzeczać liczbom. A testy Drake’s Deception przyciągnęły ponad 1,5 miliona unikatowych użytkowników. Jednocześnie dokonali oni 1,9 miliarda zabójstw i poświęcili na rozgrywki ponad 360 lat. I – ku mojemu (w sumie niewielkiemu) zdziwieniu, zmagania sieciowe faktycznie zaczynają odnajdywać właściwy dla siebie kierunek, choć – nie okłamujmy się – zgodny z popularnymi obecnie standardami.
Zacznę od rzeczy trywialnej, ale mocno wpływającej na ogólne odczucia z multiplayerowych zmagań. Chodzi o ataki melee, czyli szeroko pojęte wykańczanie wrogów bez użycia nabojów robiących sieczkę z ich bebechów. Among Thieves boleśnie zabrało z rozgrywek online animacje likwidowania oponentów w zwarciu, przynajmniej w formie znanej z kampanii. A nic tak nie podnosi na duchu, jak szybkie załatwienie przeciwnika, który akurat zbliżył się na tyle, by poczuć smak pięści naszego sieciowego alter ego. Rzecz jasna autorzy muszą pokusić się o jeszcze trochę szlifów, zwłaszcza że melee to w pewnym stopniu czas wyrwany z akcji.
Mały problem, czy też raczej zgrzyt, stanowi sterowanie, które z jakichś powodów zostało zmienione w porównaniu z tym znanym z Uncharted 2. Oczywiście nowa mechanika wymusiła modyfikację działania niektórych klawiszy, jednak rzecz rozbija się o co innego – nawet przy maksymalnej czułości tempo poruszania celownikiem jest szalenie drażniące. Zauważyłem to w dwóch momentach: podczas szybkiego odwracania się, a także celowania w przybliżeniu. Z początku myślałem, że to brak obycia z multiplayerem, moje odczucia podzielili jednak inni gracze, wypowiadający się na rozmaitych forach.