Julie Uhrman, założycielka i CEO inicjatywy OUYA, w kilku słowach zachęca do wsparcia swojego projektu. Wizja taniej (poniżej stu dolarów) konsoli z otwartym systemem Android oraz zestawem narzędzi deweloperskich prezentuje się bardzo ciekawie. Twórcy wierzą, że zupełnie nowe podejście do grania na stacjonarnej platformie podłączanej do telewizora ma rację bytu. Jeżeli się z nimi zgadzacie, to nic nie stoi na przeszkodzie, by wesprzeć inicjatywę kilkoma dolarami.
Jak na projekty kickstarterowe przystało, każda wpłata generuje konkretną "nagrodę" dla wpłacającego. Dziesięć dolarów to rezerwacja nazwy użytkownika, natomiast po wpłaceniu 95 dolarów twórcy zobowiązują się do wysłania nam egzemplarza konsoli OUYA wraz z kontrolerem po wprowadzeniu jej na rynek. Co ciekawe, "termin dostawy" wskazuje na marzec 2013 r. Wiadomo również, że dodatkowy pad wyceniono na 30 dolarów.
Julie Uhrman zapewnia, że prototyp OUYA istnieje i działa jak należy. Widać, że około 800 osób uwierzyło w te słowa i wpłaciło już ponad 125 tysięcy dolarów. Liczba chętnych nadal rośnie, więc kto wie, może w marcu przyszłego roku na rynku domowych konsol pojawi się nowy gracz?