Jednym z założeń developerów było stworzenie przeciwników, którzy będą czymś nowym, szczególnie dla graczy dobrze zaznajomionych z uniwersum Halo. Objawi się to we wszystkim - wyglądzie wrogów, kolorystyce. Jak mówią sami twórcy w powyższym filmie, nie chciano, by Prometheanie wyglądali jak potwory, ponieważ nimi nie są, ale jednocześnie by mieli w sobie coś niepokojącego.
Czaszka wrzeszcząca na Master Chiefa wystarczy, naprawdę.
W przypadku projektów nowych istot istotne było też zachowanie stylu dość tajemniczej rasy (Forerunners) - podobnie jak w przypadku budynków, także i w pancerzach przeciwników zauważymy elementy przeczące grawitacji, niepowiązane z resztą “ciała”.
Sami oponenci będą aktywniej działać grupach, a ich podział na różne funkcje sprawi, że do starć trzeba będzie podejść zupełnie inaczej niż w przypadku zmagania się z Przymierzem. I tak na przykład Watcher (Obserwator) będzie w stanie odnawiać pancerz Knighta (Rycerz). Razem z nowymi przeciwnikami idzie też broń, którą zresztą można podziwiać w akcji.
Czekacie na powrót Mistrza Szefa? Gra będzie w pełnej polskiej wersji językowej lub wersji angielskiej, do wyboru.