Dla przykładu taki Garry Newman, twórca dostępnego na Steamie Garry's Mod, wprowadził do swojej gry błąd, który pojawiał się jedynie w jej nielegalnej wersji. Zaniepokojeni piraci popędzili na fora w nadziei, że ktoś im pomoże, a tam czekała na nich przykra niespodzianka.
Okazało się, że szybkie i precyzyjne doniesienia o błędzie "unable to shade polygon normals" skutkowały przyznaniem się do swojego niebezpiecznego hobby, a także wyjawieniem swojego identyfikatora usługi Steam. Skończyło się oczywiście na wielce niesprawiedliwych, okrutnych i permanentnych banach.
Co takiego stworzył ten Garry, że jego mod przyciągnął rzeszę spragnionych atrakcji piratów? Jego gra to taka piaskownica, w której w oparciu o silnik Source (tak, ten z Half-Life 2) możemy dać upust swojej wyobraźni bawiąc się różnymi przedmiotami, grawitacją i prawami fizyki.
Jawi nam się więc pan Newman jako wielki geniusz zła, który pognębił brać piracką. Trzeba chcąc nie chcąc bić pokłony jego przebiegłości w walce ze współczesnymi Janosikami.Polecamy również:
10 gier, których długość ma znaczenie15 niezapomnianych bohaterów