Twórca Duke Nukem gardzi modelem free-to-play

Nazwisko George’a Broussarda powinno Wam budzić nieodłączne skojarzenia z Apogee Software i 3D Realms, ale przede wszystkim marką Duke Nukem. Teraz ten zasłużony dla branży twórca postanowił przypomnieć o sobie w bardzo kontrowersyjny sposób - uznając coraz popularniejszy model free-to-play za stratę czasu.

(Kliknij na obrazek, aby go powiększyć)

Zdaniem Broussarda wydawcy niewłaściwie poddają się obecnym trendom, masowo nastawiając na F2P. [ten model - przyp. red.] będzie generalnie stratą czasu megadużych firm - stwierdził, po czym dodał, że dochodzi do konfliktu pomiędzy pościgiem za modelami biznesowymi, a pozwoleniem grom na “kwitnięcie”, rozwijanie się w różnych kierunkach.

Broussard zaznaczył też, że w efekcie żądań inwestorów stare marki wyciągane są “z grobu”, tylko po to, by przerodzić się w darmowe produkcje, zarabiające krocie na mikropłatnościach. Za przykład podał Ultimę i Command & Conquer. Wyobraźcie sobie, że Blizzard robi coś takiego ze StarCraftem - wspomniał.

Problem w tym, że to rynek najlepiej weryfikuje modele płatności. A jeśli pojawiają się udane produkcje, a bazujące na modelu free-to-play, co stoi na przeszkodzie by faktycznie “rozkwitały” w stronę preferencji graczy?

Źródło artykułu:
Wybrane dla Ciebie
MOŻE JESZCZE JEDEN ARTYKUŁ? ZOBACZ CO POLECAMY