Pomysłowy filmik, na którym oglądamy rodzinę walczącą z hordą zombiaków, wzbudził emocje graczy na całym świecie. Na samym tylko serwisie YouTube trailer został już odtworzony ponad 2,9 miliona razy.
Emocjonalny trailer wzbudził także duże poruszenie na serwisach społecznościowych. Na Facebooku liczba fanów gry w niezwykle szybkim tempie powiększyła się o kolejne 100 000 osób. Oblężenie przeżył także Twitter, gdzie o Dead Island wspomniano 3,2 miliona razy. A wśród „ćwierkających” o grze były takie sławy jak Simon Pegg, Hideo Kojima, czy raper Ice-T.
Tak ogromny sukces trailera sprawił, że wydawca tytułu - Deep Silver - zaczął otrzymywać propozycje od studiów filmowych zainteresowanych zekranizowaniem gry. Wbrew pojawiającym się w Internecie pogłoskom, prawa do ekranizacji nie zostały jeszcze sprzedane.
„Mamy wiele propozycji. Nie tylko od Union [firmy o której spekulowano, że to ona zajmie się filmem Dead Island – przyp. red.], ale też od innych ważnych studiów filmowych”, mówi Malte Wagner z Deep Silver.
Obecnie wydawca rozważa trzy lub cztery najlepsze propozycje. Skłonne jest powierzyć ekranizację jednemu z wielkich studiów, które odpowiednio zadbały by o jakość filmu. Wagner przyznaje, że studia machają im przed twarzą dosłownie milionami dolarów, ale decyzja w tej sprawie wyboru musi być odpowiednio przemyślana.
„Wiemy, że taki rozgłos nie potrwa wiecznie, ale jesteśmy prywatną firmą i nie musimy akceptować pierwszej lepszej oferty. Jeśli byśmy tak zrobili to marka straciłaby na wartości w dłuższej perspektywie”.
Jeśli nie wiecie jeszcze dlaczego trailer Dead Island wywołał takie poruszenie, to sprawdźcie go poniżej. Sama gra pojawić ma się jeszcze w tym roku na PC, PlayStation 3 i Xboksa 360.