Tamten model, oparty na producentach, był genialny – dla producentów i firm, które wydawały własne konsole. Zmuszeni byli oni się bić o miejsce na półkach - mówił McGee w wywiadzie dla GamePlanet. Jego zdaniem walka o półki odeszła już jednak w przeszłość przez możliwości jakie daje twórcom dystrybucja cyfrowa. Jednak marketing i reklamy, związane z promowaniem nowych tytułów, doprowadziły do sytuacji, kiedy w pojedynczy tytuł wkłada się ogromne ilości pieniędzy. Skutecznie wygania też z rynku mniejszych i średnich producentów. Jest to powodem braku innowacji, który obserwować mogliśmy przez ostatnie 20 lat - dodał McGee.
Zdaniem McGee w tej chwili na rynku istnieje specyficznego rodzaju monopol. Wielkie firmy, mogące włożyć w swoje twory więcej funduszy oraz zapewnić swoim tytułom większy rozgłos, dbały o to, by na rynku nie wybiły się żadne średnie firmy. W ten sposób niszczyły wszelką konkurencję. Dlatego sądzę, że ten system zasługuje na śmierć - podsumował McGee.
Uważam, że przez te wszystkie lata powinien być zdecydowanie bardziej nienawidzony przez twórców i odbiorców. Ale wiedziano, co należy uczynić, by ludzie kochali swych panów.
McGee przepowiada też świetlaną przyszłość systemom przenośnym, które jego zdaniem wyprą konsole. Do tego uważa, że ludzie prędzej czy później przesiądą się na PC.
O zmianie sposobów dystrybucji pisaliśmy zresztą niedawno, bo wczoraj. Proszę o kliknięcie o tutaj, jeśli jeszcze nie przeczytaliście tego tekstu. Natomiast wywiad, który podlinkowałam wyżej dla Waszej wygody jest warty rzucenia chociaż pobieżnego nań okiem – McGee wypowiada się tam na temat nowej produkcji Spicy Horse – Akaneiro – która jest japońską reinterpretacją baśni o Czerwonym Kapturku.