Torchlight był odpowiedzią na długo, zbyt długo, tworzone Diablo III. Miał wszystko, co powinna mieć każda produkcja z gatunku action RPG: szybką, dynamiczną rozgrywkę, masywne podziemia do zwiedzenia, hub w postaci miasta Torchlight, teleporty, skrole identyfikujące przedmioty, tysiące wrogów do zabicia i setki przedmiotów do zdobycia. Ponadto cechował się niesamowitą miodnością, choć dziesięć godzin biegania po podziemiach mogło zmęczyć nawet najbardziej wytrwałego górnika.
** „Poprzez miedze, poprzez łąki…”**
Dlatego jedną z największych nowości drugiego Torchlighta ma być możliwość rozgrywki zarówno w podziemiach, jak i na powierzchni. Dostaniemy nie tylko jedno duże miasto, ale także kilka pomniejszych rozrzuconych wśród wzgórz, jaskiń czy pól. Świat będzie barwny i żywy, za co ma odpowiadać cykl dnia i nocy oraz zmienne warunki pogodowe. Świat ma być również pełen bohaterów niezależnych, oferujących misje oraz mniejsze wyzwania, związane najczęściej ze zwiedzaniem ruin czy jaskiń. Rozgrywka okaże się całkowicie nieprzewidywalna, za co odpowie losowe rozmieszczanie przeciwników i skarbów, co ma zachęcić do ponownego przechodzenia kampanii tym samym bohaterem. Choć nic nie stanie na przeszkodzie, byśmy w pewnym momencie gry przeszli na heroiczną emeryturę, a wszystkie przedmioty oddali nowo stworzonej postaci.
Czterech do brydża
Twórcy zrezygnowali z trzech klas, jakie oferował Torchlight. Teraz zawodów do wyuczenia będzie cztery, a dwa z nich zostały już ujawnione światu. Pierwszy to Railman, steampunkowy wojownik władający dwoma rodzajami broni naraz i specjalizujący się w zatrzymywaniu przeciwników. Drugi to Outlander, będący połączeniem zabójcy i mrocznego czarodzieja, używający do walki z wrogami zarówno czaru rozkładu, śmiertelnego bumerangu, jak i strzelby. Każdej z klas dobierzemy stosowną płeć, zmodyfikujemy jej wygląd, decydując się na jedną z kilkunastu predefiniowanych twarzy. Do pomocy otrzymamy również nieodłącznego przyjaciela. Ów towarzysz podróży, niezależnie, czy będzie to pies, kot, czy fretka, nie tylko pomoże nam nosić przedmioty, ale także wspomoże podczas walki.