Dziwnym trafem wszelkie tenisy, ping-pongi i inne tego typu sporty padają najczęściej ofiarą zestawów z minigrami. Trudno bowiem wyobrazić sobie lepsze tematy do zaprezentowania możliwości wszelakich kontrolerów ruchu, których kolejne starcie przeżyliśmy w drugiej połowie 2010 roku. Siłą rzeczy takie gry przeznaczone są głównie dla casuali czy też – by nie nadużywać tego słowa – dla osób, które ponad realizm zasad stawiają w miarę dobrą sprawność na wirtualnym korcie.
W ostatnich latach gier poświęconych tenisowi ziemnemu było kilka, wymienić można chociażby Virtua Tennis 3 czy stanowiące właśnie zbiór minigier Wii Sports (najlepiej sprzedająca się produkcja na Wii, której ponad 75 milionów egzemplarzy trafiło do graczy). W naszej świadomości doskonale zakorzeniła się inna marka – Top Spin, a konkretnie jej trzecia odsłona, którą chwalono za głębię i realistyczne oddanie zasad tego sportu. Teraz na ostatniej prostej znajduje się czwarta część.
Top Spin 4 ma naprawić błędy poprzedniej odsłony, stając się grą bardziej przystępną dla nowych w temacie, ale jednocześnie oferując wszystko, za co pokochano „trójkę”. Jego debiut planowany jest na drugą połowę marca 2011 roku, zaskakuje więc, że ekipa 2K Czech wciąż nie wyjawiła zbyt wielu informacji. Część z nich zawdzięczamy wczesnemu buildowi gry, który przetestowaliśmy w firmie Cenega.