Motyw tajemniczej wyspy od jakiegoś czasu dość często pojawia się w wielu produkcjach. Wystarczy wspomnieć Far Cry 3 czy zapowiadane właśnie nowe przygody pani archeolog. Tę część Tomb Raidera z pierwowzorem serii łączy tylko wspólny tytuł oraz oczywiście osoba pięknej Lary. Panowie z Crystal Dynamics tym razem zaserwują nam absolutnie filmową przygodę dostarczającą mnóstwa emocji i wrażeń. Najnowszy Tomb Raider ma szansę stać się wielkim przebojem.
Zagubiona
Historia zacznie się gdzieś na Oceanie Spokojnym. Lara Croft, 21-letnia świeżo upieczona absolwentka nauk archeologicznych, płynie właśnie statkiem Endurance. Na oceanie wybucha potężny sztorm, który zatapia statek, a jego załogę wciąga w morskie odmęty. Lara budzi się na brzegu tropikalnej wyspy, ranna, głodna i brudna. A przy tym niezwykle czarująca i zmysłowa. Trzeba przyznać, że jej odświeżona i odmłodzona wersja prezentuje się znakomicie. Na wykład takiej pani archeolog poszedłby każdy student.
Nowy Tomb Raider pod względem rozgrywki ma znacznie różnić się od swoich poprzedników. Można śmiało powiedzieć, że producent przy tworzeniu gry czerpał inspirację z serii Uncharted. Będziemy strzelać, wykonywać szalone akrobacje, kolekcjonować przedmioty i sprawdzać się w dynamicznych sekwencjach QTE. Tym razem deweloper kompletnie zrezygnował z automatycznego namierzania podczas strzelania. Dodatkowo rozgrywkę urozmaicą elementy związane z przetrwaniem. Widać tu spory wpływ trzeciego Metal Gear Solid. Lara będzie musiała leczyć swoje rany, a ponadto bez przerwy szukać pożywienia oraz wody.