(Kliknij na obrazek, aby go powiększyć)
Jak widać na powyższym obrazku, stylistyka gry przypominać będzie tę, którą znamy już z pierwszej części. Czego możemy się w niej spodziewać? Według obrazka: jeszcze więcej zombie, eksplozji i strzelanin. Pozwólcie, że zwrócę się tu o pomoc do klasyki literatury:
– Nalej sobie więcej herbaty – rzekł z wielką powagą Szarak.– Jeszcze w ogóle nie piłam – odparła Alicja urażona ta propozycją. – Trudno więc, abym nalała sobie w i ę c ej.– Chciałaś powiedzieć, że trudno, abyś nalała sobie m n i e j. – wtrącił się Kapelusznik. – Przecież znacznie łatwiej nalać sobie w i ę c e j niż nic.
Idąc więc za logiką książki Carrolla, stwierdzić możemy rzecz następującą: jeśli w grze pojawi się chociaż jeden żywy trup, odbędzie się chociaż jedna strzelanina lub obserwować będziemy mogli jakąś eksplozję – już będzie ich zdecydowanie więcej, niż w części poprzedniej.
To The Moon 2 to nazwa robocza projektu. Gra nazywać się będzie A Bird's Story, a jej okładkę dumnie prezentuję poniżej:
(Kliknij na obrazek, aby go powiększyć)
Ma być krótką, surrealistyczną historią o chłopcu i ptaku ze złamanym skrzydłem. Chociaż głównym elementem gry będzie jej fabuła, Gao oznajmił, że w grze nie spotkamy się z ani jednym dialogiem. W A Bird's Story nie uświadczymy znanej z poprzedniej części pary doktorów. Chronologicznie akcja odbywa się jeszcze przed tym, kiedy ci przyszli na świat. Jednak główny bohater w końcu dorośnie i stanie się ich pacjentem, w drugiej oficjalnej częsci gry.
Freebird Games zapowiedzieli, że A Bird's Story spodziewać się możemy jeszcze w tym roku. Dodatkowo, wszystko wskazuje na to, iż będziemy mieli też szansę wrócić do historii z pierwszej części gry w kolejnej jej odsłonie! Sama czekam z niecierpliwością. A wy?