"Nie mamy planów zakończenia współpracy, ale jest to partnerstwo biznesowe, z którego wynika, że my tworzymy najlepszą grę, a on jest najlepszym golfistą. Obie te rzeczy muszą być prawdziwe. Współpracujemy już bardzo długo, więc jesteśmy gotowi na to, by przez jakiś okres czasu pójść mu na rękę".
Pozamałżeńskie wybryki Woodsa prawdopodobnie wpłynęły na sprzedaż gier przez niego firmowanych - Tiger Woods PGA Tour 11 poradziło sobie o 68 procent gorzej niż zeszłoroczna produkcja.