Danny Bilson, wiceprezes w THQ, zapowiedział jednak, że jego firma także włączy się do tej zażartej walki i chce początkowo zostać jedną z trzech, a w perspektywie - królem. Pierwszym krokiem w tym kierunku ma być gra Homefront.
"Kiedy rozpoczynaliśmy prace nad Homefront, to powiedziałem, że jeśli chcemy zrobić strzelankę we współczesnych realiach to rywalizujemy z Call of Duty. Chcemy po prostu wejść do gry. Z Call of Duty, z Battlefieldem, z Medal of Honor. I myślę, że do gry wejdziemy", stwierdził Bilson w rozmowie z serwisem Eurogamer.
Oczywiście konkurowanie z markami obecnymi na rynku od wielu lat i mającymi wielu oddanych fanów może byc trudne, ale Bilson jest dobrej myśli szczególnie biorąc pod uwagę tryb wieloosobowy w grze, co często jest jedną z ważniejszych rzeczy, które sprawiają, że gracz zostaje z tytułem na dłużej.
THQ podaje, że zamówienia przedpremierowe na grę sięgnęły już 200 000 egzemplarzy, co jest wynikiem rekordowym w przypadku firmy. Co więcej dotyczą one jedynie sieci sklepów Gamestop, i tylko Ameryki Północnej. Wciąż nie są to liczby na miarę Black Ops, ale wróżą dobrze.
O tym jakie są szanse na to, by przebojem wejść do czołówki FPS-ów przekonamy się już 18 marca, kiedy gra będzie miała premierę na pecetach, Playstation 3 i Xboksie 360. Tymczasem zapraszamy do naszej zapowiedzi.